|
Wydawnictwo: Sensus Ilość stron : 301
Wymiar : 145x205
Oprawa: Miękka
ISBN : 978-83-246-1406-6
Typ publikacji : Książka Kategoria: Poradniki
Moje studia psychologiczne, podobnie jak lata spędzone na grupowych i indywidualnych sesjach szkoleniowych, byty bardzo pomocne, ale nadal obiema rękami kurczowo trzymałem się kierownicy, bojąc się utracić kontrolę nad swoim życiem. Nadal dręczył mnie niepokój i co pewien czas próbowałem sam sobie przemówić do rozumu. Dałem szansę Freudowi, potem Jungowi, ale nic się nie zmieniło. Dalej się wszystkim zamartwiałem. Jeszcze raz musiałem sobie powtórzyć: „Mam dość!". Bardzo pragnąłem oświecenia. Nie musiałem czekać zbyt długo. Pewnej nocy, gdy wracałem do domu z pracy, do głowy przyszła mi bardzo prosta myśl: „Nie ma żadnego powodu, aby być tak nieszczęśliwym!". W tym momencie stało się coś niezwykłego. Trudno przekazać słowami całą moc tego na pozór niewinnego i, zdawałoby się, podstawowego odkrycia, ale dla mnie był to początek prawdziwej rewolucji w sposobie myślenia. Nic nie powstrzymywało mnie przed tym, abym nie czuł się lepiej! Nie było żadnego powodu do zmartwienia! Wszystko wynikało z mojego sposobu myślenia. Jednak tak naprawdę mogłem podjąć decyzję i wybrać inny sposób na życie! W końcu miałem swoje oświecenie, którego tak pragnąłem. Na przykład zdałem sobie sprawę z tego, że pokonać można nawet upór, jeśli tylko uda nam się zmienić sposób myślenia. Przedtem uważałem, że uczucia, nastroje i myśli zakorzenione są w podświadomości. Czy to możliwe, aby zyskać dobre samopoczucie, pozbywając się negatywnych myśli? Pewnego dnia, gdy siedziałem na fotelu dentystycznym i poddawałem się leczeniu kanałowemu zęba, przyszła mi do głowy kolejna interesująca myśl. Mocno wciągając podtlenek azotu, dzięki któremu nie odczuwałem bólu, próbowałem zrozumieć, dlaczego te tortury wcale nie przyczyniają się do zwiększenia niepokoju. Odkryłem, że podtlenek azotu pozwala mi zapomnieć o wszystkim. Ból zwróciłby moją uwagę, podniósł poziom zdenerwowania, ale już w kolejnej milisekundzie byłem całkowicie zrelaksowany, nieświadomy przykrego doświadczenia, które wydarzyło się przed chwilą. Gdybym nie wdychał podtlenku azotu, mój proces myślowy kierowany wspomnieniami przebiegałby całkiem innymi torami. Co by było, gdybym potrafił przestać zamartwiać się w oczekiwaniu na najgorsze, nawet bez pomocy podtlenku azotu lub innych środków odurzających? A co byłoby, gdybym mógł porzucić stresujące rozmyślania na rzecz zdrowszych, bardziej konstruktywnych myśli? Jaki miałoby to wpływ na odczuwany przeze mnie lęk i ciągłą depresję? Znikłyby. Podobnie jak kojący wpływ podtlenku azotu pozwala nam uwolnić się od tortur zabiegu stomatologicznego, tak proponowana w książce Program walki z lękiem i depresją metoda Self-Coaching odrywa nas od przytłaczających myśli. Co więcej, gdy już nauczymy się zastępować brak poczucia bezpieczeństwa zaufaniem do samego siebie, uda nam się zwalczyć lęk i depresję.
...
|